|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
nelsonmisiek ~user
Dołączył: 21 Mar 2011 Wpisów: 2 Miasto: Warszawa Kapela: Goodbye Sober Days
|
Wysłany: Wto Mar 22, 2011 10:40 Temat wpisu: Wasz pierwszy raz :P |
|
|
Jak wyglądał wasz pierwszy koncert/ występ na scenie? Czy był stres? Sprzęt działał jak należy, czy nie? I czy działo się coś ciekawego (niekoniecznie pożądanego)
Mój pierwszy raz na scenie (a jestem wokalistą i czasem na rytmicznej śmigam) był związany z bólem brzucha i niemożnością usiedzenia w miejscu ze stresu. Kapela która wchodziła przed nami była tak wyluzowana, że myślałem iż ich wokalista uśnie na backstage'u Do tego nagłośnienie było fatalne i (co bardzo dziwne) ledwo słyszeliśmy perkusje Jeden mikrofon się rozładował jak weszliśmy na scenę. Wokal miał tak mocno podbite wysokie tony (przy moim niskim głosie) że brzmiało to jak pazurami o tablice Jedna piosenka nam się rozjechała (o dziwo nikt nie zauważył) i w czasie biegania po scenie wywaliłem statyw z mikrofonem naszemu gitarzyście Mimo tego wszystkiego recenzja była nawet niezła
No to teraz wasze opowieści  _________________ Gitara to nie instrument, to religia. |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 983 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic Solówki: -2 |
Wysłany: Czw Mar 24, 2011 5:05 Temat wpisu: Re: Wasz pierwszy raz :P |
|
|
O dziwo miałem kilka pierwszych razy
Taki najbardziej pierwszy był, jak miałem...hmm... 12 lat? Jakoś tak. Zaraz przed mutacją. Wystąpiłem w jakimś teatrze na konkursie "Śpiewamy Kolędy" Właściwie nie miało to nic z konkursem wspólnego, tak się to tylko nazywało.
Pamiętam tylko tyle, że chodziłem wtedy na jakieś "lekcje", a właściwie próby, które miały przygotować nas na ten występ. Poznałem tam kilka osób, ale na scenie znalazłem się z 3 innymi osobami, któych wcześniej na oczy nie widziałem. Dodatkowo byli młodsi ode mnie o jakieś 3, 4 lata. Każdy śpiewał po dwie zwrotki, czy po zwrotce. I pamiętam, że jak nadchodziła moja kolej, to mi się nogi zrobiły jak z waty, ale pomyślałem, że teraz już odwrotu nie ma i zaśpiewać trzeba. Udało się I nawet odsłuchy działały
Drugi pierwszy raz - pierwszy raz z zespołem. Wtedy byłem tylko gitarzystą. O dziwo nie miałem w ogóle żadnej tremy. Nic. Po prostu wyszedłem na scenę i zagrałem. Uratowałem nawet jeden kawałek
Trzeci pierwszy raz - pierwszy raz na wokalu. Wolę tego czegoś nie pamiętać Nie dość, że graliśmy dla dzieci 10, 12 lat(chociaż 90% z nich rozpoznało Nirvanę podczas próby i pytało się o Led Zeppelin ;P), to jeszcze był mikrofon bezprzewodowy, który przerywał. Nie było nic takiego jak odsłuchy. To była impreza z okazji dnia dziecka w jakiejś podstawówce. Oczywiście trema spowodowała, że na początku byłem strasznie zaciśnięty i głos miałem jak alkoholik Oczywiście kilka piosenek zwaliliśmy Kilka zwaliłem wokalnie totalnie.
Kolejny pierwszy raz - pierwszy koncert Neurotic. No rewelacji nie było, ale całkiem spoko. Potem już tylko coraz lepiej  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Nie Mar 27, 2011 8:21 Temat wpisu: |
|
|
Tak mnie przeraziliście tymi opowieściami, że ja chyba nigdy nie wyjdę na scenę pierwszy raz  |
|
|
|
|
|
|
Siersciuch ~user
Dołączył: 05 Sty 2012 Wpisów: 7 Miasto: Warszawa Kapela: Tactical Error
|
Wysłany: Czw Sty 26, 2012 6:36 Temat wpisu: |
|
|
Ja niestety muszę ( niestety? ) w tym roku, jeszcze nie wiem kiedy, ale mój nauczyciel tak powiedział, więc może nareszcie się przełamię...  |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|