ioper11 ~user
Dołączył: 29 Kwi 2007 Wpisów: 146 Miasto: Łódź Kapela:
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 8:24 Temat wpisu: The Best of Sepultura |
|
|
Chce wam zrecenzowac ten album, bo to jest najlepsze co w przemysle fonograficznym mogłobyć. Zaczyna sie od kawałka Troops of Doom z 1987 roku z płyty Schizophrenia, który totalnie sieje nam deathem. Nastepnie mamy dwa utwory z albumu Beneath the Remains (1989). O ile pierwszy (Beneath the Remains) jest świetny, to drugi (Inner self) jest najlepsza piosenka jaką w życiu słyszałem. W Inner self słyszymy częste zmiany riffów i perkusyjne "pam, pam, pam" a potem "pum, pum, pum"" i jeszcze "ty, ty , ty, ty". W nastepnej kolejności mamy trzy piosenki z Arise (1991) mianowicie: Arise (klapa), Dead embrionic cells (klapa) i Desperate cry (ujdzie w tłoku). Mimo tego, iż te piosenki zaniżaja poziom płyty i to i tak wybitny krążek. i taraz następuje najlepszy moment płyty. Cztery utwory z Chaos A.D. Są to Refuse/Resist (jak wiadomo chluba Sepultury i Roadrunnera do dziś), Territory (miodek), Slave new world (troche gorsze, ale tez świetne) i wspaniałe punkowe Biotech is godzilla. O ile ta cześć jest obiektywnie najlepsza, to subiektywnie najlepsza nadchodzi teraz. Są to trzy kawałki z Roots. Najpierw zajefajne Roots bloody roots z hipnotyzującym brzmieniem gitar, potem Attitude z intrem na łuku muzycznym i rdzenny przebój Ratamanhatta. Krążek to po prostu arcydzieło. Roadrunner miał genialny pomysł ze zebraniem 13 najlepszych przeboji Sepultury z okresu w którym M.Cavalera był w zespole. Zachecam wszystkich miłośników metalu i nie tylko.
Moja ocena: 9,9/10 |
|
|
|