|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Czw Sie 07, 2008 10:11 Temat wpisu: Regeneracja zużytych strun. |
|
|
Bez zbędnych formalności przedstawię Wam sposoby przywrócenia zużytych strun do życia.
Pranie.
To jest chyba najmniej skuteczny sposób regeneracji. Struny nie mogą być zbyt stare - jeśli gra się często, nie czyści się strun i nie chowa gitary do pokrowca/futerału to po miesiącu (zależnie od strun) użytkowania można zapomnieć o praniu. Sama czynność wygląda następująco (pomijam wzmianki o przepisach BHP):
1. Do miski/garnka należy wlać gorącej wody, dosypać proszku do prania (może być do białych szmatek, lub płyn do mycia naczyñ, lub kibla) tyle, coby starczyło na kilka par dwutygodniowych skarpetek. Wodę z proszkiem pomieszać, wrzucić struny i zostawić na kilka minut.
2. Gdy woda trochę ostygnie, należy wyposażyć się w szczoteczkę (nie do zębów, ani tym bardziej do butów) i każdą strunę osobno wyszczotkować jeszcze w misce z wodą i odłożyć na bok.
3. Wyszczotkowane sznurki trzeba teraz oczyścić z takich "pochopnych" zabrudzeñ - również szczoteczką, ale nieco czystszą i pod bieżącą wodą.
4. Tak wyczyszczone druty można wysuszyć i założyć do gitary.
Kąpiel w słoiku.
To zdecydowanie lepsza metoda na odświeżenie strun, niż pranie. Potrzebujemy słoik ze szczelnym deklem, butelkę acetonu lub denaturatu (najlepiej białego) - koszt poniżej piątaka.
1. Słoik należy wypełnić denaturatem lub acetonem (to dziadostwo pieruñsko szybko się ulatnia, ale ponoć jest lepsze).
2. Słoik należy przyprawić kompletem zużytych strun.
3. Słoik należy szczelnie zamknąć i zostawić na noc (najlepiej na noc, jeśli nie posiadasz nocy, wystarczy kilka godzin dla denaturatu, aceton pewnie po paru kwadransach zniknie).
4. Rano (pó¼niej) otwieramy słoik i wyciągamy struny (należy zapamiętać, że nie wspominam o przepisach BHP) i zakładamy na gitarę.
Ze względu na długi czas operacji z denaturatem, polecam założyć jakieś sznurki na gitarę, coby nie trza się o gryf nasz miodny martwić. Osobiście nie sprawdzałem metody z acetonem, ale mówią o niej, jakoby z nieba spadła.
Gotowanie.
A to moja ulubiona metoda. Wystarczy garnek, wiadro prądu, woda, piwo (najlepiej skrzynka), kumpel.
1. Wlać wodę do garnka i zamienić we wrzątek.
2. Wrzucić struny do wrzątku i przykryć pokrywką.
3. Otworzyć dwa piwa i przy pomocy kumpla opróżnić. Czynność powtarzać do oporu.
Niektórzy zalecają gotować sznurki kilka do kilkunastu minut, ja je zostawiam na 30-60 i jest OK.
4. Struny wypłukać, można nawet pomóc sobie czystą szczotką, po czym założyć na instrument.
O wszystkich metodach krążą legendy, jakoby temperatura niekorzystnie wpływała na wytrzymałość materiału, woda powodowała rdzenie, denaturat coś tam jeszcze i masa innych zabobonów. Moje sznurki w ten sposób pielęgnowane brzmią jak nowe, nie rozstrajają się i nie pękają. Zawsze można spróbować. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Adder ~user
Dołączył: 16 Lut 2008 Wpisów: 241 Kapela: Agrressour
|
Wysłany: Pią Sie 08, 2008 9:20 Temat wpisu: |
|
|
Co do Gotowania punkt 3 to czy oba piwa oproznic przy pomocy kumpla? Bo jak tak to troche malo oplacalna  |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 11:12 Temat wpisu: |
|
|
Kumpel ma być, a nie kumpel rumpel - równo po połowie! Trwożącą ewentualnością może być też kompleks większej połowy, która jeśli już jest, przypada temu, kto ma dłuższy gryf. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 11:12 Temat wpisu: |
|
|
Po 1. Czy struny pozostawione w denaturacie(albo acetonie) nie przejmą smrodu tych chemikaliów?
Po 2. Słyszałem, apropo gotowania, że niektórzy do wody zamienionej we wrzątek dolewają też trochę płynu do mycia naczyć. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 12:19 Temat wpisu: |
|
|
Na początku trochę śmierdzi, ale po kilku chwilach przechodzi (albo się przyzwyczajasz ). Tez o tym słyszałem, a słyszałem także, że to nic nie daje. Pół godziny we wrzątku robi swoje. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
mazdah +Redaktor

Dołączył: 01 Gru 2006 Wpisów: 129 Miasto: Kalisz Kapela: The Removal Machine
|
Wysłany: Czw Sie 28, 2008 2:55 Temat wpisu: |
|
|
Wymiana
Najbardziej skuteczna metoda regeneracji. Sprawi, że Twój nudny bass zabrzmi niesamowicie ( taaak, już zapomniałeś jak powinien brzmieć! )
najbardziej skuteczna jest wymiana na struny marki DR lub Elixir  _________________ www.basoofka.net
"If you play a wrong note, then shame on you, but if you play the wrong note twice, then you're playing jazz" |
|
|
|
|
|
|
Adder ~user
Dołączył: 16 Lut 2008 Wpisów: 241 Kapela: Agrressour
|
Wysłany: Czw Sie 28, 2008 4:40 Temat wpisu: |
|
|
Mazdah, masz racje. To bedzie najlepsza metoda o ile zasponsorujesz  |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Czw Sie 28, 2008 6:07 Temat wpisu: |
|
|
Znalazł się zwolennik wymiany Widzisz Mazdah, miałem lepsze rzeczy do kupowania niż struny i całkiem nie¼le na tym wyszłem. A jeszcze po drugim gotowaniu syfiaste D'Addario brzmią całkiem znośnie. Tym razem będę próbował z Dean Markleyami. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
|
 |
Forum
» Gitara |
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
| Strona 1 z 1 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|