|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
rOck ~user

Dołączył: 06 Gru 2008 Wpisów: 61
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 4:19 Temat wpisu: Rady dla początkujących zespołów |
|
|
Założyłem z kumplami zespół...heh,wiem jak to banalnie brzmi,ale chyba każdy z was pamięta jak to kiedyś było spotykać się z kumplami w garażu i rozpoczynać wspólne granie Na razie nie mamy perkusisty więc gramy z podkładem,ale mamy nadzieje,że kogoś prędko znajdziemy(choć wątpię p ...i mam parę pytañ na które prosiłbym odpowiedzieć
Po pierwsze,wpadłem na pomysł,że na jak narazie nie mamy perkusisty to może nagram bębny z guitarpro i puszczę jak będziemy grać,ale problem w tym,że są tak zajebiście ciche (nawed jak podłączę mp3 do wzmacniacza),że bardziej przeszkadzają,niż pomagają...i stąd moje pytanie:Czy macie jakieś inne pomysły jak nagrać tą perkusję,żeby było ją słychać?
A po drugie,to czy macie jakieś ogólne rady dla początkującego punkrockowego zespołu ?
Z góry dzięki za odpowiedzi  |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 6:46 Temat wpisu: |
|
|
Automat perkusyjny - jedna okoliczna kapela stosowała go długi czas, bo nie mieli perkmana i nawet się to spisywało. Innej opcji nie widzę.
Rady? Grać, grać grać. Zdobywać doświadczenie. Ograniczyć picie, żeby była kasa na lepszy sprzęt  |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 8:32 Temat wpisu: |
|
|
| Winterstorm napisało: | | Automat perkusyjny - jedna okoliczna kapela stosowała go długi czas, bo nie mieli perkmana i nawet się to spisywało. Innej opcji nie widzę. |
Długo też stosowało to Closterkeller
Możesz spróbować nagrać perkę z innych programów. Typu Fruity Loops, czy Cubase. Ale wątpię, żeby to dało radę.
Poza tym ja wychodzę z założenia, że jak się nie ma perkusisty, to, żeby się nie bawić w żadne automaty itd. Bo jak przyjdzie perkusista, to może upłynąć trochę czasu, zanim się przyzwyczaicie.
Automaty są dobre do indywidualnych ćwiczeñ.
| Cytat: | Rady? Grać, grać grać. Zdobywać doświadczenie. Ograniczyć picie, żeby była kasa na lepszy sprzęt  |
Tak i nie bać się grać koncertów. Na początku na bank będziecie pierdolić. Ale po to się gra koncerty, żeby zdobywać właśnie to doświadczenie  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 10:38 Temat wpisu: |
|
|
| Juhas napisało: |
Poza tym ja wychodzę z założenia, że jak się nie ma perkusisty, to, żeby się nie bawić w żadne automaty itd. Bo jak przyjdzie perkusista, to może upłynąć trochę czasu, zanim się przyzwyczaicie.
|
Lepiej grać bez rytmu, niż z automatem? Lepiej krzywo, niż z "odpowiednikiem" perkusisty z zestawem stopa+werbel+hihat? Lepiej przyzwyczaić się do pustki, niż do przynajmniej imitacji sekcji rytmicznej? Uważam, że jeszcze większym szokiem może być zwykła zmiana jednego bębniarza na drugiego. I myślę, że granie bez czegokolwiek, nawet automatu z najprostszym rytmem, to kaszana.
A poza tym:
Kiedy robicie kawałki lub po prostu dżemujecie, to nagrywajcie się chociażby na telefon/mp3 (byleby cacko owinąć w koc, czy osłonić przed d¼więkiem). Nie wiem na ile to przydatne przy grze punka, ale sensu tej czynności tłumaczyć nie trzeba.
Nie inwestujcie w coś, co w rzeczywistości nie jest potrzebne do gry, czyli różne przeszkadzajki perkusyjne, wymyślne efekty gitarowe itd. - uczycie się, a uczyć trzeba się podstaw (tj zgrania). Na wszystko będzie czas.
"Simple does not mean easy." (!)
Na decybele też będzie czas.
Na próbie się próbuje. Na próbie nie ma czasu ani miejsca na "pomyślę", "może", "nie umiem". Trza napierdalać! Oczywiście nie ma się co spinać i irytować - wszystko na luzie i z dystansem. Ja także nie toleruję obecności znajomych na próbach - może i jest wesoło, ale z próby robi się ot spotkanie, co niczym nie owocuje. Inną sprawą są ludzie, którzy mają pomóc np w ustawieniu sprzętu, ocenie gry itd. - tego nie ma się co wstydzić. Pomoc to pomoc. Próba to próba.
No i przede wszystkim:
"Play music with friends, do not play with somebody who just happen to have a lot of skills" _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Lip 11, 2009 10:30 Temat wpisu: |
|
|
| sledz napisało: | | Juhas napisało: |
Poza tym ja wychodzę z założenia, że jak się nie ma perkusisty, to, żeby się nie bawić w żadne automaty itd. Bo jak przyjdzie perkusista, to może upłynąć trochę czasu, zanim się przyzwyczaicie.
|
Lepiej grać bez rytmu, niż z automatem? Lepiej krzywo, niż z "odpowiednikiem" perkusisty z zestawem stopa+werbel+hihat? Lepiej przyzwyczaić się do pustki, niż do przynajmniej imitacji sekcji rytmicznej? Uważam, że jeszcze większym szokiem może być zwykła zmiana jednego bębniarza na drugiego. I myślę, że granie bez czegokolwiek, nawet automatu z najprostszym rytmem, to kaszana.
|
Indywidualnie - jasne, że z jakimś pikaczu chociaż.
Ale zespołowo, jak nie ma perkusisty, to nie jestem za automatem. Owszem, można sobie podpiąć pikaczu pod jakiś wzmak, ale wychodzę z założenia, że po prostu najpierw zgrać ze sobą to, co jest. Docieranie z perkusistą będzie tak, czy tak, ale... _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Pieczar ~user
Dołączył: 10 Wrz 2009 Wpisów: 1 Miasto: Kraków Kapela: Skandal
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 10:09 Temat wpisu: |
|
|
To ja Ci powiem, jak to wygląda w kapeli która istenieje już rok i gramy calkiem sporo koncertów.
Bez perkmena i wokalisty próby nie ma. Jak nie ma którejś z gitar, to chuj, da się grać dalej, ale bez perki i wokali nie przejdzie.
Rada na początek - zacznijcie od coverów, takich najprostszych, jak Z¯, czy Analogsi - nawet jak to nie wasz styl - zgracie się dzieki temu.
Oczywiście cały czas produkujcie coś nowego, nawet jak to kaszana i po miesiącu przestaniecie to grać.
Jeżeli gracie jakieś covery to niezatrzymujcie się na pierwszych 5, tylko przerabiajcie ciągle nowe - większy repertuar na koncercie i zawsze coś na bis można zagrać.
Pierwszy koncert polecam zaczać jak bedzicie mieli z 5-6 własnych kawałków które was zadowalają.
Gitare solową o ile macie - na początek jeżeli gracie na akordachmocy (w co nie wątpię) to niech solowa jedzie to samo co rytmiczna, tylko na ostatniej strunie z akordu mocy i z innym biciem troche (analogsi robią tak do dziś w większości kawałków). Potem przyjdzie czas na bajeranckie solówki.
Jak koncert pójdzie chujowo, to znaczy że tak miał iść i że trzeba poćwiczyć więcej. Nie piszcie na początku do dużych kapel o support - bo was zleją i sobie wyrobią złe zdanie na przyszłość. Starajcie się raczej wkręcić w jakieś undergroundowe koncerty, albo grać dla swoich znajomych. Połowa mojego zespołu dalej ma treme na koncertach.
Jak gracie koncert punkowy, to wpierdalajcie jakieś różne teksty między kawałkami - zbliżycie się trochę do publiczności i poganiajcie ich do robienia pogo.
To tyle takich podstaw - jakbyś chciał coś jeszce się dowiedzieć napisz na pw.
Ave |
|
|
|
|
|
|
rOck ~user

Dołączył: 06 Gru 2008 Wpisów: 61
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 6:47 Temat wpisu: |
|
|
dzięki wszystkim za rady,a co do perkusji to podpinamy laptopa pod wzmacniacz i odpalamy bębny z guitarpro...na razie,do coverów,daje radę  |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 8:07 Temat wpisu: |
|
|
I to też nie jest głupie, ja tak czasem gram z kumplem: jego pokój, dwie gitary i komp z odpalonym guitar pro. I też daje radę (przynajmniej "perkusista" nigdy się nie myli ), jest zabawa, a jak się pogubimy to dwa kliknięcia i jedziemy jeszcze raz Wiadomo, że nie jest to jakaś full profeska, ale pomyślcie, że kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu takich możliwości nie było, a jakoś powstały najgenialniejsze zespoły na świecie Taki np. Dave Murray z Iron Maiden zaczynał na podróbce Fendera za 40 dolców. Z drugiej strony kiedyś pewnie nawet podróbki były dobrej jakości... |
|
|
|
|
|
|
rOck ~user

Dołączył: 06 Gru 2008 Wpisów: 61
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 8:54 Temat wpisu: |
|
|
a co do tego co gramy to robimy kawałki ramones'ów,starszego green days i offspringa.
up:święta racja,teraz można kupić nawed fendera ze ¼le nabitymi progami... |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 7:18 Temat wpisu: |
|
|
I dlatego jestem przeciwnikiem kupowania sprzętu przez internet, jeśli nie mamy możliwości go obejrzeć wcześniej. Czasem lepiej dopłacić te kilkanaście-kilkadziesiąt złotych więcej niż jest w sklepach internetowych i porządnie obadać gitarkę w sklepie, najlepiej z kimś, kto się zna. Ja sam jak kupuję, to najpierw dokładnie macam, patrzę z każdej strony, podpinam i sprawdzam czy wszystko działa, a potem jeszcze w domu otwieram i zaglądam do bebechów jak to tam wygląda  |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|