Portal poświęcony młodym zespołom muzycznym » forum muzyczne, gitara, gitara basowa, perkusja, klawisze
Login:
Pass:
Poziom światowej sceny rockowej - konwent
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   {L_POST_REPLY_TOPIC}    Forum » Off-Topic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Juhas
*Moderator



Dołączył: 20 Lut 2007
Wpisów: 1002
Miasto: Łódź
Kapela: Neurotic
Solówki: -2
WpisWysłany: Sro Paź 01, 2008 9:13    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

sledz napisało:
Nie rozumiem czego jeszcze takiemu muzykowi potrzeba.


Pieniędzy synu, bo za coś trza żyć w tym kapitalistycznym świecie
Ale najważniejsze to nie zostać muzyczną dziwką.

_________________
Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła?
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
8ystry
~user



Dołączył: 14 Cze 2006
Wpisów: 94
Miasto: £ód¼
Kapela: The Cada
WpisWysłany: Sro Paź 01, 2008 11:20    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

jej! sledz - wypowiedż w 100% zgodna z moimi poglądami. Nawiasem - najważniejsze to się nie sprzedać
_________________
Ogląda profil użytkownika   
fala17
~user



Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisów: 26
Miasto: okolice Katowic
WpisWysłany: Pią Sty 09, 2009 1:04    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Cytat:
najważniejsze to się nie sprzedać


zgadzam się w 100% , bo to jest najgorsze co może zrobić prawdziwy artysta!
Ogląda profil użytkownika   
Winterstorm
~user



Dołączył: 16 Lis 2008
Wpisów: 320
Miasto: Bielsko-Biała
WpisWysłany: Pią Sty 09, 2009 9:20    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Przeczytałem cały temat, toteż chlapnę parę słów.

Przekopawszy się w swoim krótkim, acz całkiem szczęśliwym życiu, przez wiele profili na znanym i powszechnie pogardzanym portalu fotka.pl doszedłem do pewnych wniosków. Otóż ostatnimi czasy (a może nawet nie tak znów ostatnimi), panuje moda (sic!) na bycie oryginalnym, buntownikiem, zwariowanym i pozytywnie zakręconym. A gdzie to najłatwiej znale¼ć? Właśnie m.in. w muzyce rockowej (bunt, szaleñstwo, swoboda to, jakby na to nie spojrzeć, nieodłączne elementy już nawet nie tylko muzyki, ale całej otoczki). A że media popularne nie są głupie, za to bardzo cwane, uważnie obserwują, co teraz podoba się nastolatkom. I przez to powstają takie zespoły, które na siłę można nazwać rockiem, ale żeby Boże (tudzież Szatanie, Wisznu etc.) broñ nie była to muzyka mocna, ambitna, urozmaicona ani nieco nawet wulgarna. I taką papkę serwuje się we wspomnianych już mediach młodym dzieciakom, które jeszcze mają problem z odnalezieniem siebie i własnego ja, własnej tożsamości. I oni to kupią, bo w koñcu rock, a rock to bunt, energia i swoboda. Jednocześnie taka na poły rockowa muzyka nie ma problemu w wypromowaniu się wśród osób, które nie przepadają za rzeczami cięższymi, bardziej alternatywnymi. Jedynym lekarstwem na to jest czas. Dać tym wszystkim "zagubionym" dorosnąć. Każdy myślący człowiek będzie potrafił odróżnić gówno od czekolady czy co tam lubi. Mainstream ma swoje bagno i niechaj się w nim kisi i scze¼nie po wieki wieków, a prawdziwa muzyka i tak sama się obroni.

Bardzo podobna sytuacja wbrew pozorom dotyczyła mody na hip-hop. Wczytałem się kiedyś dość głęboko w historię tego stylu. I zadziwiające jest, jak bardzo przypomina ona historię rocka. Jest to tak samo muzyka buntowników, ludzi, którzy mówią "nie", temu, co popularne, łatwe, przyjemne. Media oczywiście wpadły na pomysł, żeby dać wszystkim tym, którzy, jak już pisałem, jeszcze się nie odnale¼li, ułagodzoną, uproszczoną, ulizaną wersję hip-hopu. Dostajemy przez to gównianą papkę, pełną grafomanii, pseudo-poetyckich tekstów i monotonnych bitów. A promuje się to jako wielki hip-hop. Tak samo jak w poprzednim akapicie wielki rock. Smutne, ale prawdziwe.

A co pozostaje nam i wszystkim tym, którzy szukają czegoś ambitniejszego, prawdziwszego, płynącego z serca, nie ważne, czy to klasyka, hip-hop, rock/metal, blues, folk etc.? Robić swoje. Póki jest zapotrzebowanie (mniejsze lub większe), póki chociaż garstka ludzi jest głodna takiej muzyki i takiego zjawiska kulturowego, póty ono będzie trwać. Tego, kim jesteśmy, nikt nie może nam odebrać.

Trochę mi się koñcówka pompatyczna zrobiła, ale cóż, ja tak właśnie myślę i czuję. Może to wpływ d¼więków Hammerfall wydobywającego się z głośników? Któż to wie Mam nadzieję, że nie zanudziłem, a jeśli udało mi się zainteresować, przekonać, czy w jakikolwiek inny pozytywny sposób na kogoś wpłynąć, to jestem wielce uradowany. Pozdrawiam.
Ogląda profil użytkownika   
sledz
+Redaktor



Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisów: 244
Miasto: Poznañ
WpisWysłany: Sob Sty 10, 2009 12:06    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Winterstorm, panie i panowie,


_________________
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
Arvedui
~user



Dołączył: 20 Sie 2009
Wpisów: 13
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 5:19    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Wybaczcie, że odkopię stary temat, ale też chciałbym się wypowiedzieć w tej kwestii Smile
Dlaczego narzekacie na komercję w muzyce i spychanie ambitnej twórczości do podziemia? To chyba powód do zadowolenia! Rockowo-metalowa scena muzyczna spychana na dalszy plan sama "oczyści się". To samo z osobami, które słuchają tej muzyki. Znikną osoby tytułujące się dumnie fanami zespołu, przy czym znają kilka piosenek, wyłącznie tych bardziej melodyjnych, a na co dzieñ słuchają popu czy innej komerchy. A w swoim towarzystwie określają się mianem metali, punków czy innych subkultur związanych z ostrzejszą muzyką. Bo tak jest się kimś fajnym (w ich mniemaniu). Kiedy scena rockowo-metalowa zejdzie do podziemia pozostaną muzycy, którzy z tworzenia czerpią przyjemność oraz fani, którzy rzeczywiście kochają i rozumieją tą muzykę.
Ogląda profil użytkownika   
Juhas
*Moderator



Dołączył: 20 Lut 2007
Wpisów: 1002
Miasto: Łódź
Kapela: Neurotic
Solówki: -2
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 5:35    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Nie zgodzę się.
Po pierwsze kiedy muzyka rockowa zejdzie do podziemia(a tak się teraz dzieje) jej miejsce zajmą zespoły pseudo-rockowe - tak się teraz dzieje. I ludzie słuchając takiej muzyki żyją w fałszywym przeświadczeniu, że słuchają rocka, chociaż tak naprawdę to jest pop-rock. A właściwie dużo bardziej pop niż rock.

Poza tym granie dla przyjemności - ok. Ale w pewnym momencie, gdy widzisz, że do niczego to nie prowadzi, przychodzisz na próby coraz rzadziej, coraz mniej ludzi Cię słucha, odsuwasz się sam na bok, aż w koñcu uznajesz, że czasem można się z kumplami spotkać i pograć coś, ale generalnie to rodzinę trza wyżywić.

Poza tym załóżmy taką rzecz. Jest sobie zespół, który jest poważany w środowisku i przez słuchaczy. Nagle wydaje jedną płytę, rusza w trasę. Wydaje drugą, rusza w trasę, członkowie kupują sobie domy. I jaki jest skutek? ¯e zespół ten zostaje okrzyknięty "komercyjnym" i traci szacunek tylko z tego powodu, że wybił się i dzięki muzyce jest w stanie godnie wyżyć("dzięki muzyce", a nie "muzyką").

A dzięki komu są te pieniądze? Dzięki fanom, którzy przychodzą na koncert. Ot i koło się zamyka.

Po pierwsze: należy jakoś pomóc muzyce ROCKOWEJ, a nie pseudo-rockowej.
Po drugie: należy odróżnić "granie dla pieniędzy" i "zarabianie dzięki muzyce".

_________________
Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła?
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
Arvedui
~user



Dołączył: 20 Sie 2009
Wpisów: 13
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 5:56    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Ja osobiście wyznaje takie podejście, że muzyk nie może czegoś osiągnąć z samego grania dla przyjemności. Jeśli nie zarabia na tym, to musi pracować, a jak pracuje ma mniej czasu na muzykę. Tak więc muzyk musi mieć satysfakcję z tego co robi, ale musi na tym zarabiać, by mógł tworzyć dalej.

Cytat:
I ludzie słuchając takiej muzyki żyją w fałszywym przeświadczeniu, że słuchają rocka, chociaż tak naprawdę to jest pop-rock. A właściwie dużo bardziej pop niż rock.

Dla chcącego nic trudnego. Jak ktoś będzie chciał to znajdzie odpowiednią muzykę.
Poza tym, może ¼le się wyraziłem. Nie chodzi mi o zejście do podziemia do tego stopnia, że zespół znają tylko jego członkowie i ich najbliższa rodzina Smile
Po prostu brak tego typu muzyki w popularnych mediach i powszechna do niej niechęć. Myślę, że kiedy na Vivie czy innych tego typu stacjach pojawia się chociażby Metallica czy Iron Maiden (bo te zespołu kilka razy zdarzyło mi się tam usłyszeć, moim rodzice oglądają te muzyczne telewizje, więc jako tako jestem obeznany z ich zawartością) to raczej nie wpływa to pozytywnie na tą muzykę. Wiadomo, że pojawią się te lżejsze piosenki, które mogą się spodobać masom. I tak powstają pseudofani o których wspomniałem.

Cytat:
Poza tym załóżmy taką rzecz. Jest sobie zespół, który jest poważany w środowisku i przez słuchaczy. Nagle wydaje jedną płytę, rusza w trasę. Wydaje drugą, rusza w trasę, członkowie kupują sobie domy. I jaki jest skutek? ¯e zespół ten zostaje okrzyknięty "komercyjnym" i traci szacunek tylko z tego powodu, że wybił się i dzięki muzyce jest w stanie godnie wyżyć("dzięki muzyce", a nie "muzyką").

Często się coś takiego pojawia obecnie. I tutaj jest problem, bo niektórzy "komercyjnym" nazywają zespół, który tworzy coś dobrego i zyskuje popularność i nagle przestaje się zwracać uwagę na jakość muzykę, tylko po prostu zespół staje się komercyjny i koniec
Ogląda profil użytkownika   
Juhas
*Moderator



Dołączył: 20 Lut 2007
Wpisów: 1002
Miasto: Łódź
Kapela: Neurotic
Solówki: -2
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 8:15    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Wszystko polega na tym, żeby tworzyć muzykę, która się Tobie podoba. Jeśli tworzysz coś, z czego jesteś dumny, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to promować na wszelkie możliwe sposoby. Być może któregoś dnia, ktoś Cię dostrzeże i wyda płytę, jedną, drugą. Taka muzyka też może Ci przynieść niezłe pieniądze. Kwestia tylko jest taka, żeby nie zamienić się w muzyczną kurwę, która tworzy tylko po to, żeby zarabiać.

Jeszcze o komercji. Generalnie wg wszystkich aspektów językowych, zespół, który zarabia jakiekolwiek pieniądze jest zespołem komercyjnym. I nie jest to nic złego. Złe jest jedynie to, jeśli muzyka jest tworzona głównie dla pieniędzy. Ja nie ukrywam, że chciałbym bardzo, żeby muzyka któregoś dnia dała mi na tyle kasy, żebym mógł żyć godnie nic innego w życiu nie robiąc. Jednakże to zawsze było: "Piszę to, co chcę w danym momencie wyrazić. Może ktoś mi kiedyś za to zapłaci".

_________________
Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła?
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
Arvedui
~user



Dołączył: 20 Sie 2009
Wpisów: 13
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 9:05    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Wszystko prawda, nawet nie muszę wyrażać swojego zdania na ten temat, bo już to za mnie zrobiłeś Very Happy
Jeśli kiedykolwiek uda mi się coś stworzyć (na co liczę) to nie mam zamiaru siedzieć i narzekać, jakie te znane zespoły są komercyjne, a prawdziwych talentów nikt nie docenia, tylko wezmę się do roboty, będę grać, szukać okazji do grania koncertów i będę robił wszystko by promować moją muzykę. Jeśli to nic nie da, to będzie znaczyło tylko tyle, że albo za mało się staram, albo muzyka którą gram jest za słaba.

Cytat:
Jeszcze o komercji. Generalnie wg wszystkich aspektów językowych, zespół, który zarabia jakiekolwiek pieniądze jest zespołem komercyjnym. I nie jest to nic złego. Złe jest jedynie to, jeśli muzyka jest tworzona głównie dla pieniędzy.

Ale ogólnie się przyjęło, że te jak powiedziałeś "muzyczne kurwy" nazywa się zespołami komercyjnymi. To wygodniejsze niż nazywać takie zespoły "zespołami, które graja jedynie dla pieniędzy zamiast tworzyć ambitną muzykę". Tak jest krócej a każdy wie o co chodzi

Cytat:
Ja nie ukrywam, że chciałbym bardzo, żeby muzyka któregoś dnia dała mi na tyle kasy, żebym mógł żyć godnie nic innego w życiu nie robiąc.

I o to chodzi. Jakiś czas temu rozmawiałem z kolegą na ten temat. Kiedy mu powiedziałem, że chciałbym żeby moja gra przede wszystkim sprawiała przyjemność mi (i tym którzy zechcą słuchać) popatrzył na mnie jak na wariata, po czym dowiedziałem się, że on chce zostać sławny i zarabiać na tej muzyce jak najwięcej kasy. Odniosłem wrażenie, że on to traktuje jedynie jako swój przyszły zawód. A to raczej nie wróży najlepiej jego przyszłej twórczości Sad
Ogląda profil użytkownika   
Juhas
*Moderator



Dołączył: 20 Lut 2007
Wpisów: 1002
Miasto: Łódź
Kapela: Neurotic
Solówki: -2
WpisWysłany: Pią Sie 28, 2009 9:40    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

True, true
_________________
Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła?
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
jak007
~user



Dołączył: 28 Lis 2009
Wpisów: 12
Miasto: Kwidzyn
WpisWysłany: Sob Gru 12, 2009 3:08    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

zrobiło się tłoczno, bo byle grajek ma teraz dostęp do sprzętu nagraniowego i działa. ciężko to wszystko przefiltrować i wyszukać dobre zespoły. takimi filtrami zwykły być top listy, telewizja, radio.. ale te kontrolują duże wytwórnie, które wolą karmić ludzi tandetą, bo masówka się na to najlepiej nabiera. undergroundowe filtry to blogi muzyczne, ale w sumie nie znam żadnych dobrych polskich blogów rockowych..

[ Dodano: Minutę temu ]
smutna prawda do zupy się wkradła

_________________
www.promocjamuzyczna.com/
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
lukaszZLO
~user



Dołączył: 20 Lis 2009
Wpisów: 25
WpisWysłany: Wto Gru 15, 2009 4:48    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Pamiętajcie o jednej rzeczy: Muzyki dla koneserów nie puszcza się w radiu!

Winterstorm stwierdził, że oryginalność to też jest moda, z czym się nie zgadzam. Od dawien dawna każdy chce być oryginalny i niewielu osobom to wychodzi. Jak byście mnie zobaczyli to byście powiedzieli pewnie "modniś się znalazł", albo coś w tym stylu. Moda się rozgałęziła. Muzyka tym bardziej. Moda ulega ewolucji. Muzyka też. Kiedyś ludzie bali się przesteru. Kiedyś kobiety nie nosiły dżinsów. Muzyka ma się dobrze, skoro jest tu tyle ludzi którym na niej zależy. Nie myślcie sobie że jesteście tacy niszowi.

Straciłem trochę szacunek do polskiej muzyki i przemysłu fonograficznego. Myślałem sobie "co zrobić?". Co zrobiłem? Założyłem zespół, który zagrał u mnie w szkole kilka razy raz na jakimś osiedlu w Gdañsku na Zaspie, gdzie ledwo zmieściliśmy się na scenie. Do dupy, bo do dupy, ale po nas występowały takie zespoły, że aż żal było patrzeć. Najpierw jakieś You Can Dance tylko, że pozom załamywał, potem "Ogórek, ogórek, ogórek, zielony ma garniturek..." grane na klawiszach Casio z beatem z taśmy przez jakieś moherowe małżeñstwo (najgorsze, że to oni ustawiali nam brzmienie), potem raperzy, potem techno tancerze, a potem już mnie nie było. Czyli dobrze, że zagraliśmy tam takie rzeczy jak White Stripes, Nirvanę, Metallikę i Dżem Smile

A pana jak007 serdecznie przepraszam, tylko proszę o nie śmiecenie na forum, bo temat FAKTY jest trochę nie na miejscu
Ogląda profil użytkownika   
Winterstorm
~user



Dołączył: 16 Lis 2008
Wpisów: 320
Miasto: Bielsko-Biała
WpisWysłany: Wto Gru 15, 2009 7:03    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Przepraszam, ale muszę się obronić. Nie stwierdziłem, że oryginalność to moda, tylko, że panuje moda na bycie oryginalnym. A ściślej na chęć bycia oryginalnym. Moda i oryginalność to pojęcia wykluczające się, jak coś jest modne to jest powszechne i ogólnodostępne, a wtedy przestaje być oryginalne siłą rzeczy, bo każdy może to mieć, każdy może tak wyglądać itp.
Ogląda profil użytkownika   
Juhas
*Moderator



Dołączył: 20 Lut 2007
Wpisów: 1002
Miasto: Łódź
Kapela: Neurotic
Solówki: -2
WpisWysłany: Wto Gru 15, 2009 7:09    Temat wpisu:  Zacytuj zaznaczone      

Ja nie chcę być ani modny(broñ Boże), ani oryginalny. Wystarczy, że ludzie naokoło przestaną mi pierdolić, że flanele są be
_________________
Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła?
Ogląda profil użytkownika   Odwiedź stronę autora
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   {L_POST_REPLY_TOPIC}    Forum » Off-Topic Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum