|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kowal :-) ~user
Dołączył: 24 Paź 2009 Wpisów: 10
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 1002 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic Solówki: -2 |
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 9:06 Temat wpisu: Re: my first soundrack |
|
|
Film w ogóle z dupy. Na początku za bardzo przypomina "Piątek" i w ogóle nic się w nim nie dzieje. Moim zdaniem zmarnowany czas reżysera, operatora i aktorów.
Co do muzyki to też jest zła.
Na początku jest za bardzo mroczna. Potem na chwilę staje się weselsza, a potem jak bohater zaczyna sikać znowu staje się mroczna. Możesz mi to wyjaśnić? Rozumiem, gdyby to była straszna kac kupa.
Muzyka nie przeszkadza i to jest plus.
Widać, że się starałeś, coś próbowałeś, ale nie do koñca wyszło. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Capricorn +Redaktor

Dołączył: 03 Mar 2007 Wpisów: 236 Miasto: £ask Solówki: 3 |
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 9:14 Temat wpisu: |
|
|
Zgadzam się, film to kompletne dno o dupie marynie. Muzyka jest dobra ale to chyba demo waszych możliwości złożone z kilku różnych kompozycji wepchnięte niefortunnie w ten dziwny twór nazwany filmem. Jeśli jest inaczej niż myślę to muzyka w tle jest bez sensu. Soudtrack ma być dopełnieniem obrazu i w pewnym stopniu opowiadać o tym co się dzieje na ekranie a nie tylko posklejaną melodyjką w tle. Takie coś to może i się przyjmie na filmiku z komunii jak ciotka Gienia wpiepsza schabowego. Jeśli chcieliście pokazać waszą twórczość światu to ulokowaliście ją w całkowicie bezsensownym filmie którego oprócz zachwyconych znajomych reżysera nikt nie obejrzy. Co do samej muzyki to podoba mi się i życzę samych sukcesów. _________________ Oh Sacreblueee!!!! |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|