|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Cuitus ~user
Dołączył: 01 Lis 2009 Wpisów: 3
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 3:35 Temat wpisu: Muzyka - jako sens życia każdego z Nas... |
|
|
| Czy nie boicie sie, ze niedlugo nie bedzie co grac np na gitarze? Chodzi mi glownie o wlasna muzyke. W koncu wiele juz wymyslono, gitara ma szesc strun, wlasna liczbe progow no i jest iles tam tych kombinacji dzwiekow. Kiedys sie w koncu skoncza, czy wtedy nie bedzie juz mozna tworzyc wlasnej muzyki? Co o tym myslicie? |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 4:52 Temat wpisu: Re: Gitara |
|
|
Wszystko już było. Teraz, żeby było się oryginalnym można tworzyć jedynie jakieś pojebane rytmy używając pojebanych akordów(jakieś czwórkowe, czy coś takiego). _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Cuitus ~user
Dołączył: 01 Lis 2009 Wpisów: 3
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 5:03 Temat wpisu: |
|
|
| Czyli z tego wynika, ze nie oplaca sie grac na gitarze, ani nie oplaca sie uczyc gry, bo i tak nie bedzie sie dalo nic swojego ulozyc:/? |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 5:16 Temat wpisu: |
|
|
W takim razie gra na kazdym generalnie instrumencie jest bez sensu nie tylko na gitarze. CO za tym idzie?? Muzyka jest bez sensu jak i jej granie i sluchanie no bo przeciez "ile mozna sluchac ciagle tego samego". Powiedzcie, czy warto jest tak myslec?? Co moja powiedziec zawodowi muzycy, ktorzy zmarnowali kupe swojego czasu na nauke gry i calej sztuki grania i komponowania?? Takie myslenie bedzie powoli wymazywac muzyke z naszego zycia az do przyszlych pokolen kiedy to zupelnie juz jej nie bedzie no bo "ile mozna sluchac tego samego w kolo?"
Widzicie, takim wlasnie mysleniem i obawami jakie przedstawiacie, niszczyci cos co przeciez kochacie... Muzyke  _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 5:42 Temat wpisu: |
|
|
Zgadzam się z Sadamem. Muzyka, że coraz częściej taka sama, to jednak jest TWOJA. I o to m.in. chodzi. Potrafisz stworzyć coś z niczego. Potrafisz się wyrazić i generalnie masz w dupie, co kto o tym pomyśli. Ważne, że robisz swoje. Bylebyś nie robił plagiatów  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 9:52 Temat wpisu: |
|
|
W sumie mozna z tego zrobic ciekawy temat filozoficzny nie tyczacy sie tylko gitary lecz sensu samej muzyki i jej dalszego istnienia. To b.ciekawe cholera jak muzyka wplywa na czlowieka i jak zmienia jego charakter i zycie. _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 9:57 Temat wpisu: |
|
|
No proszę bardzo, podłączajcie się dzieci. Generalnie na moje zycie muzyka ma niewyobrażalnie wielki wpływ  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 11:01 Temat wpisu: |
|
|
Podobnie jak na moj, ciezko jest mi sobie wyobrazic dzien bez sluchania jakiegos przesteru czy fortepianu Nawet gdy odpalam kompa to pierwsze co zawsze wlaczam to jakis player. Dobra idac bardziej mentalnie. Muzyka jest nam potrzebna do osiagniecia jakis stanow (wyciszenia, zadowolenia, zrozumienia, zbuntowania itd...). Muzyka jest zupelnie wszedzie. Nawet srodowisko, ktore nas otacza tworzy muzyke, ktora mozna uslyszec jesli tylko czlowiek o tym pomysli. Jest w tym wiele przenosni ale czy tak nie jest?? Kto nie lubi sluchac ptakow czy szumu wody badz drzew?? Fakt, ktos pusty wewnetrznie bez zadnych wartosci i logiki zycia... Takich u nas wielu lecz i oni maja swoja "muzyke", ktora w jakims tam stopniu ich oddaje i utozsamia. Skoro juz o tym pisze to mozna stwierdzic logicznie ze muzyka oddaje wnetrze swojego sluchacza. Jest w tym wiele prawdy lecz jednak nie do konca. Prawda jest taka, ze jeden osobnik potrzebuje powiedzmy takiej a inny takiej muzyki by osiagnac wybrany cel/stan. Jest to zalezne od upodoban i osobowosci czlowieka jak i doznan z lat dziecinstwa i dorastania. Mimo wszystko najbardziej oddajaca wnetrze czlowieka muzyka jest tylko ta, ktora sam stworzyl .Ta trafia do niego najbardziej poniewaz przelal on w to swoje wnetrze, charakter, uczucia. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze satysfakcja i to wszystko razem daje pelne muzyczne spelnienie. Na podstawie muzyki mozna stwierdzic osobowosc czlowieka. Nie bede sie tu rozpisywal bo wiem jak to sie potoczy dalej
Inne smieszne stwierdzenie "Muzyka laczy pokolenia". Co z tym?? Znane wszystkim powiedzenie lecz czy jednak rozumiane?? Generalnie to proste. Jak wiadomo na zycie czlowieka, a w szczegolnosci jego okresy dojrzewania, wplywa wiele roznych czynnikow. Sa to glownie wzorce rodzinne ale tez i otoczenie-srodowisko zewnetrzne, religia, moda i wiele innych tego typu wyznacznikow naszej przyszlosci. Tak wiec jesli ojciec powiedzmy sluchajacy rocka bedzie to robil przy dziecku dla ktorego jest on chwilowo najwiekszym autorytetem , od najmlodszych lat do pozniejszych gdy znajdzie juz swoje wlasne wartosci, ma szanse pozostac wlasnie przy tym typie muzyki. Pisze, ze ma szanse bo jak wymienilem wczesniej, na rozwoj osobowosci dziecka wplywa wiele innych czynnikow niz tylko rodzic. Tak wiec mamy dzieciaka, ktory slucha, czy tego chce czy nie, przy ojcu rocka to pozostaje jakby temu ukierunkowany. Jesli otoczenie mu pozwoli i odnajdzie sie w tym, to pozostanie mu to juz pewnie na wiecznosc. W takim wypadku mozna stwierdzic ze muzyka laczy pokolenia poniewaz to wlasnie ten dzieciak kiedys bedzie jechal z ojcem juz swoim samochodem i wlaczy jakas plyte, ktora ojciec i on beda sluchac razem z radoscia. Pytanie tylko czy dziecko bedzie wdzieczne za dar jaki dostalo od ojca ale to juz raczej glebsze tematy moich studiow a nie poruszany temat na forum ;D
Jesli natomiast dziecko w domu bedzie sie odsluchiwac w muzyce jego rodzicow/rodzenstwa to nie znaczy, ze przy tym zostanie. Pojdzie do szkoly gdzie pozna kumpli sluchajacych innych rzeczy itd... To moze zawazyc o jego dalszych losach bo zadzialaja tu juz inne schematy wplywajace na rozwoj dziecka czyli koledzy i srodowisko dojrzewania. Moglbym poruszyc jeszcze wiele aspektow racji bytu muzyki dla czlowieka ale mysle ze nikomu nie chcialoby sie tego czytac ;D
Jak widac muzyka ma b.duzy wplyw na czlowieka. Od lat bawi i rozwija pasje ludzi. Jeden ze sposobow, obok np malarstwa czy poetyki, na ukazanie wlasnych uczuc i calego swojego wnetrza. Oczywiscie nie kazdy potrafi to zrobic lecz wszyscy moga znalezc odwzorowanie swoich przeżyć wewnetrznych wlasnie sluchajac "swojej" muzyki  _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Cuitus ~user
Dołączył: 01 Lis 2009 Wpisów: 3
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 10:03 Temat wpisu: |
|
|
| Chyba mnie zle zrozumieliscie:P Nie chodzi mi o to, ze muzyka jest podobna. Chodzi o to, ze nie bedzie mozna tworzyc np. na gitarze wlasnej melodii. W koncu kombinacje sie kiedys skoncza i nie bedzie juz mozna stworzyc innej melodii niz jakas, ktora juz istnieje... |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 10:12 Temat wpisu: |
|
|
A ja Ci mówię, że stworzysz W£ASN¡ melodię. Co z tego, że ktoś ją przed Tobą zrobił, jeśli nie miałeś o tym pojęcia i nie słyszałeś tego wcześniej?
To będzie Twoja melodia. Oczywiście raczej do ludzi z tym nie wyjdziesz, ale to już inna para kaloszy. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 1:16 Temat wpisu: |
|
|
| Nie wierzę, żeby ilość możliwych kombinacji się wyczerpała, a już na pewno nie za naszego życia, jest tego zwyczajnie w świecie zbyt dużo. Do tego dochodzą różne strojenia, różne tempa, brzmienia, unikatowe kombinacje drewna w gitarze, efekty i tak dalej i tak dalej. Zawsze będzie się dało zrobić coś swojego. |
|
|
|
|
|
|
Phoe ~user

Dołączył: 17 Sty 2010 Wpisów: 13 Miasto: Szczecin
|
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 1:11 Temat wpisu: |
|
|
W każdej dziedzinie tak jest. Wszystko już było. A co mają powiedzieć pisarze? Przecież nuty, nagrania muzyczne mamy dużo pó¼niej Nikt nie nagrywał piosenek w antyku  _________________ Je ne peux pas l'amour |
|
|
|
|
|
|
JohnLenon ~user
Dołączył: 10 Maj 2010 Wpisów: 1
|
Wysłany: Pon Maj 10, 2010 6:23 Temat wpisu: |
|
|
Na prawdę fajny temat. Dopiero co sie zarejestrowałem, bo szukam ekipy do grania, ale i tak się wypowiem
Jeżeli chodzi o gitarę jest przecież też technika grania i ogólnie rzecz biorąc - sposób grania. Można te same nuty aranżować na setki sposobów, dlatego też myślę, że nic się nie wyczerpało a mówienie, że już nowego się nie da wymyslić nie jest do koñca prawdą. Zawsze tak sądzono i zawsze jakiś nowy nurt pojawiał się na świecie. Oczywiście każda nowa muzyka inspirowana jest jakąś inną, ale nikt mi nie powie, że od czasów Bacha niewiele się zmieniło
W ostatnim dwudziestoleciu powstało pare nowych gatunków - choćby rap, czy trip hop (zapoczotkowany przez grupę Massive Attack), teraz funkcjonuje cała alternatywa i awangarda muzyczna. To są nowe rzeczy, nowe spojrzenia na muzykę, zupełnie z innej strony i z inną wrażliwością.
Rzeczywiście ciężko się za to odnale¼ć w muzyce już od pewnego czasu funkcjonującej, czyli np. w punku, reagge, metalu itp. Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie wymyśleć jakiś oryginalny metalowy riff. Można za to pójść gdzieś dalej, jak np Trent Reznor z NIN gdzie metal połączył z muzyką elektroniczną. Z muzyką trzeba eksperymentować, bawić się nią, nie wchodzić w schematy. Nie wymyslimy nic zupełnie nowego, ale np. granie bardzo szybkiego punku zaowocowało powstaniem trash metalu, co pokazuje, że nie trzeba wymyślać wielkich cudów. Ja to uwielbiam w muzyce, eksperyment, improwizacja, gra z zakrytymi uszami i oczami.
Sprawdza się też tutaj jedna z myśli Grotowskiego (nie szaleję za nim, ale tu akurat miał rację), która mówi o tym, że każde dzieło jest w pewnym sensie niedokoñczone, aby ktoś inny mógł z tego uczynić zupełnie inne dzieło. Tworzy się długi, nieskoñczony ciąg. W muzyce sprawdza się to idealnie
Pozdrawiam wszystkich  |
|
|
|
|
|
|
rOck ~user

Dołączył: 06 Gru 2008 Wpisów: 61
|
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 9:51 Temat wpisu: |
|
|
Jedną progresje akordów można zagrać na setki tysięcy sposobów.Więc dla mnie przejmowanie się,że wszystkie kombinacje d¼więków na gryfie zostały już "zużyte" mija się z celem - w koñcu nie ma na świecie drugiego takiego basisty jak ja,każdy z nas jest "unikatem" ,nie ma dwóch takich samych muzyków dlatego jest małe prawdopodobieñstwo,aby nieumyślnie,dokładnie coś skopiować  |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|