sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 4:28 Temat wpisu: Lekcja akcentowania |
|
|
Chcę Wam, szczególnie początkującym basistom, pokazać ćwiczenie, które stworzyłem kiedyś na własny użytek (a które może się komuś przyda). Zaraz zobaczycie, że wraz ze wzrostem naszych umiejętności można podwyższać sobie poprzeczkę, modyfikując tę wprawkę. Tymczasem dość gadania, czas wziąć się do pracy (rodacy).
Æwiczenie pokażę na przykładzie gamy D-dur, co nie jest żadnym wymogiem i można to grać w jakiejkolwiek pozycji. Metronom ustawiamy na 40 uderzeñ na minutę (jeśli ktoś ma możliwość to nawet i mniej!) i gramy ćwiartkami. Pionowe kreski oznaczają uderzenie na RAZ, przerwy oczywiście pauzę, a pogrubione znaki - akcent. Cyfry pod zapisem tabulatury oznaczają palec, którym szarpiemy strunę (jeśli ktoś stosuje technikę trójpalczastą, może analogicznie grać każdy d¼więk trzy razy, za każdym razem rozpoczynając od innego palca). Cząstkę schematu, który poniżej przedstawiam, nazwijmy sekwencją (przyda nam się to za chwilę):
Rozpiskę mamy, to teraz na pewno chcecie się dowiedzieć co z tym zrobić. Nie bez powodu poleciłem każdy d¼więk grać dwa razy po trzy: Æwiczenie, które Wam prezentuję, ma na celu nauczyć (przybliżyć) akcentować d¼więki znajdujące się w jakiejkolwiek pozycji w takcie niezależnie od palca, którym przyjdzie nam szarpać mocniej/słabiej (bo właśnie tą technikę akcentowania ćwiczenie obejmuje). Na początek akcentujemy razem z klikiem, czyli na raz. Na pewno zauważycie, że chwilowo nie ma co akcentować. To nic, zaraz będzie. Oto dalsza część ćwiczenia (początek skróciłem, ponieważ w całości zapis by ulegał załamaniu przy niższych rozdzielczościach ekranu):
... I tak dalej. Ta gro¼na zmiana, która ni stąd ni zowąd się pojawiła pod schematem, to nic innego jak dodanie kolejnej ćwiartki, co powoduje przesunięcie d¼więków w inne miejsce w takcie, co z kolei owocuje graniem także na RAZ, co mamy zaakcentować. Na pewno już widzicie o co chodzi, więc możecie przewidzieć dalsze posunięcia. Każdą sekwencję powtarzamy n razy (powiedzmy, że osiem - co oczywiście może ulec zmianie), ostatnią koñcząc w taki sam sposób, jak pokazałem powyżej. Aby nie było wątpliwości, dopiszę jeszcze fragment:
... I tak w kółko powracając do sekwencji pierwszej (którą dalej prowadzimy aż do znudzenia i wyciśnięcia z siebie siódmych potów - jak to każde ćwiczenie). Oczywiście nikt nie każe (tym bardziej ja) akcentować ciągle na RAZ. Możemy zaszaleć i odegraniu stu pięćdziesięciu sekwencji zacząć akcentować na DWA. Pó¼niej na TRZY, albo uwaga, nawet na CZTERY. Ale żeby nie było za dobrze, porzucę jeszcze parę schematów pierwszej sekwencji wraz z przejściem do drugiej (z drobnymi zmianami):
Tuszę sobie, że się podoba i ktoś skorzysta z moich wypocin. Aby grało się przyjemniej, można pobawić się z automatem perkusyjnym i czerpać radochę także z akcentowania poprzez pauzę. Możliwości jest wiele, to ćwiczenie nie zamyka się na tych kilku schematach które podrzuciłem. Mam nadzieję, że nie strzeliłem żadnej gafy, w razie jakichś wątpliwości - pytać i krytykować
PS. Widzę, że parę fotek się stało nieczytelnych - jeśli u Was też występuje problem, wystarczy kliknąć na fotkę, a otworzy się w pełnym rozmiarze w nowym oknie. _________________
 |
|
|
|