| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
bedziebyczo ~user
Dołączył: 12 Sie 2008 Wpisów: 6
|
Wysłany: Wto Sie 12, 2008 11:56 Temat wpisu: kupno basu - rady |
|
|
witam wszystich,i od razu przechodze do sedna
chce ..pobrzdakac....troche .w przeszlosci gralem troche na gitarze obecnie zamarzyl mi sie bas..szukam sprzetu z nienajwyrzszej polki,lubie brzmienie fendera dlonie mam male i niezgrabne i jakos tak wole kiedy gryf nie jest zbyt obszerny ,np kiedy gralem na gitarze zdecydowanie lepiej lezal mi fender kolegi niz moj gibson..hmm...
zastanawiam sie nad tym modelem...jako cos do nauki i na poczatek..
http://www.totalmusicsupply.com/Models.aspx?ModelID=101308
chociaz zakurw... podoba mi sie ten:
http://www.mansons.co.uk/shopping/categories/fender-bass-guitars/fender/marcus-miller-jazz-bass/
z tym ze troche polecialbym z kasa w tym wypadku a jak wczesniej wspomnialem chce cos do nauki,ewentualnie jakies mile jaam sesion with koledzy..
do tego piecyk..ale w tym temacie to juz zupelnie zielony jestem....moze doradzicie ..?cos w okolicach 80w powinno spokojnie mi wystarczyc...
jakie firmy jesli chodzi o piece warte sa uwagi..?a co omijac...?
dzieki za pomoc .bedziebyczo.
[ Dodano: Minutę temu ]
http://www.totalmusicsupply.com/Models.aspx?ModelID=97740
moze takie cos...? |
|
|
|
|
|
|
;..;Lunatyk;..; ~user

Dołączył: 11 Maj 2007 Wpisów: 34 Miasto: Łódź Kapela: Northern Lights
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 1:35 Temat wpisu: |
|
|
| Cytat: | | chce ..pobrzdakac....troche |
człowieku brzdąkać to se możesz na mandolinie.
A tak na serio to jak chcesz coś do nauki to poszukaj na allegro. Byle nie Sky Way`e, te omijaj je szerokim łukiem. A tak BTW ile kasy chcesz przeznaczyć na zakup basu? A odnosnie pieca rozglądaj się za jakimś Ashdown, Warwick, Hartke. Ale mówię wszystko zalezy od ilosci kasy.
PS. Używaj opcji Szukaj. Tematów odnośnie porad kupna basu było już pare. _________________
Sezonowy Troll Leśny |
|
|
|
|
|
|
bedziebyczo ~user
Dołączył: 12 Sie 2008 Wpisów: 6
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 8:33 Temat wpisu: |
|
|
tak umownie tylko powiedzialem pobrzdakac..
na allegro raczej nie kupie biorac pod uwage ze w irlandii mieszkam bylo by to nielatwe
uzywany sprzet jakos nie bardzo do mnie przemawia
a moze ktos wypowie sie na temat tego konkretnego sprzetu ktory tutaj przedstawilem ...warto..?
dzieki |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 9:08 Temat wpisu: |
|
|
Więc tak. Jeśli chodzi o Skyway, to podobno(chodzą takie słuchy na mieście) te droższe modele są całkiem spoko(zresztą osobiście uważam, że każdy psioczy na skywaye, ale prawie nikt ich nawet nie widział ).
W każdym razie. Jeśli chodzi o JazzBass, to nasz basista go ma i sprawuje się bardzo fajnie.
Jeśli chodzi o piec to nasz basista też używa Ashdowna. Co ja mogę powiedzieć, no...piec jak piec Na basowych się nie znam, ale to brzmi dobrze jak dla mnie.
Ale jeszcze jedna najważniejsza rzecz. Powiedziałeś, że masz małe ręce. To czy bas na pewno jest dobrym pomysłem? _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
bedziebyczo ~user
Dołączył: 12 Sie 2008 Wpisów: 6
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 7:03 Temat wpisu: |
|
|
Pozwolę sobie na offtop, albowiem sprzęt został zakupiony (swoją drogą ten Squier to świetne wiosło!).
Mujborze, Juhas, co za bzdury wypisujesz? Jakie wyższe modele skywaya? TY TE¯ najwyra¼niej nie widziałeś skywaya na oczy, skoro mówisz "chodzą słuchy na mieście". Twoja opinia w tym momencie jest dla mnie nic nie warta. To samo tyczy się tekstu "Jeśli chodzi o JazzBass, to nasz basista go ma i sprawuje się bardzo fajnie.". Dla poszerzenia wiedzy, powiem Ci, że Fender wprowadził nazwę Jazz Bass dla kształtu korpusu (podobnie dla innych modeli). Więc może być tyle jazzbassów, ile rośnie gatunków drzew, ile pampry wymyśliły rodzajów pickupów oraz osprzętu, ile się serca włoży w wyprodukowanie instrumentu i KA¯DY może brzmieć inaczej. Swoją drogą, do jazzbassa są dedykowane przystawki typu J, czyli single.
No i czterostrunowe basówki (generalizując) mają węższe gryfy, niż gitary. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Adder ~user
Dołączył: 16 Lut 2008 Wpisów: 241 Kapela: Agrressour
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 8:27 Temat wpisu: |
|
|
Ja widzialem skywaya na oczy Przyznam ze nie jest to mily widoka taki Skyway  |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 9:10 Temat wpisu: |
|
|
| sledz napisało: |
Mujborze, Juhas, co za bzdury wypisujesz? Jakie wyższe modele skywaya? TY TE¯ najwyra¼niej nie widziałeś skywaya na oczy, skoro mówisz "chodzą słuchy na mieście". |
No nie widziałem. Dlatego napisałem, że "chodzą słuchy na mieście"
| Cytat: |
Twoja opinia w tym momencie jest dla mnie nic nie warta. |
Tak samo, jak sporej ilości osób, ktore w życiu nie miały Skywaya w ręku, ale wiedzą, że jest chujowy
| Cytat: | | To samo tyczy się tekstu "Jeśli chodzi o JazzBass, to nasz basista go ma i sprawuje się bardzo fajnie.". Dla poszerzenia wiedzy, powiem Ci, że Fender wprowadził nazwę Jazz Bass dla kształtu korpusu (podobnie dla innych modeli). Więc może być tyle jazzbassów, ile rośnie gatunków drzew, |
To jak to rozróżnić? _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 5:40 Temat wpisu: |
|
|
Teoretyzuję: Jazz Bass (jak i Precission, Stratocaster, itd.) to kształt i nazwa opatentowane przez Leo Fendera, który udostępnia wymiary innym producentom - oczywiście odpłatnie (np. Squier na licencji Fendera). Naturalnie drobna zmiana w kształcie pozwala ominąć koszta za patent, co też mnóstwo firm czyni. I te dżezbejsy mogą być zupełnie innymi gitarami, niż Fenderowski JB (a Fender też różne dziwne rzeczy robił z tym modelem). Ogólnie, jeśli powiesz że grasz na JB to wiadomo o co chodzi, ale w obliczu takiej ezoterycznej wiedzy nic nie jest pewne  _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 6:15 Temat wpisu: |
|
|
| sledz napisało: | Teoretyzuję: Jazz Bass (jak i Precission, Stratocaster, itd.) to kształt i nazwa opatentowane przez Leo Fendera, który udostępnia wymiary innym producentom - oczywiście odpłatnie (np. Squier na licencji Fendera). Naturalnie drobna zmiana w kształcie pozwala ominąć koszta za patent, co też mnóstwo firm czyni. I te dżezbejsy mogą być zupełnie innymi gitarami, niż Fenderowski JB (a Fender też różne dziwne rzeczy robił z tym modelem). Ogólnie, jeśli powiesz że grasz na JB to wiadomo o co chodzi, ale w obliczu takiej ezoterycznej wiedzy nic nie jest pewne  |
Aaaa, czyli coś, jakbym powiedział "Gram na stracie", ta?
W każdym razie bas naszego basisty to Fender Ale nic więcej nie wiem. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
bedziebyczo ~user
Dołączył: 12 Sie 2008 Wpisów: 6
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 6:55 Temat wpisu: |
|
|
a moze by tak ktos chociaz napomknal czy sobie sprzet kupilem przedni czy h.... ..? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 7:43 Temat wpisu: |
|
|
bedziebyczo no Squiery z tej serii są fajowskie! Naiwnie postąpiłeś kupując instrument bez wstępnych poszukiwañ i pomocy, ale dobrze wypadło. A na piecu nie grałem, jak brzmi i jest głośny to OK
Juhas dokładnie tak. Nie wiem jak to jest z różnorodnością Fenderów na rynku gitarowym, ale zapewne podobnie. Bo Strat z trzema singlami i jesionową deską zabrzmi inaczej niż kastomowy Strat na humbuckerach i mahoniową deską... _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Agni ~user

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 14 Miasto: Katowice
|
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 3:05 Temat wpisu: |
|
|
| Juhas napisało: |
Ale jeszcze jedna najważniejsza rzecz. Powiedziałeś, że masz małe ręce. To czy bas na pewno jest dobrym pomysłem? |
To też jest śmieszne stwierdzenie...
Tak jakby też inni początkujący czytali ten temat, to nie warto się przejmować takim gadaniem. Wielkość ręki nie ma znaczenia, kwestia wyćwiczenia. Ja mam bardzo małe dłonie i w niczym mi to nie przeszkadza... |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 5:27 Temat wpisu: |
|
|
| Agni napisało: | | Juhas napisało: |
Ale jeszcze jedna najważniejsza rzecz. Powiedziałeś, że masz małe ręce. To czy bas na pewno jest dobrym pomysłem? |
To też jest śmieszne stwierdzenie...
Tak jakby też inni początkujący czytali ten temat, to nie warto się przejmować takim gadaniem. Wielkość ręki nie ma znaczenia, kwestia wyćwiczenia. Ja mam bardzo małe dłonie i w niczym mi to nie przeszkadza... |
Tu jest bardzo podobnie jak z instrumentami klawiszowymi. Tzn. generalnie chodzi mi o to, że im mniejsze ręce/palce/dłonie(zwał jak zwał) tym trudniej opanować dany instrument. A zagranie niektórych akordów, czy dwud¼więków nawet może okazać się niemożliwe. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Agni ~user

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 14 Miasto: Katowice
|
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 7:04 Temat wpisu: |
|
|
Nie przesadzaj Juhas, nie to jest istotne, grałam też na pianinie i wiem, jak to wygląda. Jak się chce, to da się ręce odpowiednio wyćwiczyć. Więcej zależy od techniki. Każdy ma inne zdolności i to nie od wielkości ręki zależy trudność opanowania instrumentu.
Naprawdę nie straszyłabym w ten sposób początkujących. Na początku gry zawsze idzie ciężko, bo trzeba rozruszać palce i dużo ćwiczyć, a jak taki początkujący przeczyta Twoje stwierdzenia, to powie sobie "ja się nie nadaję, bo mam nieodpowiednie ręce do gry na basie". I szkoda by było takiego potencjalnego muzyka. _________________ www.devra.art.pl
--------------------------
www.myspace.com/devragroup |
|
|
|
|
|
|
|