|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Chomik ~user
Dołączył: 01 Gru 2009 Wpisów: 3 Miasto: Płock
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 1:57 Temat wpisu: Gitara nieużywana |
|
|
Siemanko!
Jak wiadomo lepiej jest kupić gitarę używaną, ale czy różnica pomiędzy używaną a nieużywają jest tak duża, że gitara nieużywana nadaje się "na złom"? Czy kupno gitary nieużywanej jest kompletną stratą pieniędzy? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 241 Miasto: Poznań
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 6:06 Temat wpisu: |
|
|
Nierzadko zdarzają się gitary nowe, prosto ze sklepu, które mają fatalne wady techniczne (i nie mówię o tych ukrytych), jak chociażby krzywo przykręcone mostki zarówno w Corcie GB34, jak i Fenderze Custom Shop. Dla kontrastu można kupić gitary trzydziestoletnie, które wyglądają niczym nieużywane. Sam jestem zwolennikiem kupowania basówek używanych z prostej przyczyny (pomijając gadanie o jakości prawdziwych, starych instrumentów) - za ten sam pieniądz dostaniesz wiosło o ileś tam półek cenowych lepsze. Oczywiście nie mówię, że nowe gitary są złe z założenia. Moim zdaniem takowe są złe poniżej 1500 zł, a jeszcze bardziej moim zdaniem - poniżej 2000 zł (w wielu przypadkach). Z kupnem używanej gitary wiążą się pewne trudności jak ocena (czasami niemożliwa na odległość) jej stanu itp, ale przy odrobinie pomyślunku i szczęścia warto ryzykować. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 798 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic Solówki: -3 |
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 8:48 Temat wpisu: Re: Gitara nieużywana |
|
|
| Chomik napisało: | Siemanko!
Jak wiadomo lepiej jest kupić gitarę używaną
|
LOL! Kto Ci takich głupot nagadał?
Gitarę używaną kupujesz tylko wtedy, gdy chcesz zaoszczędzić. A i tak musisz mieć dobre oko i ucho, żeby zorientować się, czy nie ma wad. Nie wolno kupować instrumentu bez obejrzenia go i pogrania na nim.
Gitary nowe też mogą mieć wady owszem. Ale plus jest taki, że gitary nowe mają gwarancję. Sam jak kupowałem swojego Fendera miałem krzywy gryf i jeden dźwięk w ogóle nie brzmiał. Mozna powiedzieć, że jednego dźwięku w ogóle nie było
Ale to była kwestia regulacji gryfu, czym się zajęli ludzie ze sklepu. Druga sprawa, jeśli chodzi o nowe gitary to powinno się przez jakiś czas, co jakiś czas oddać do wyregulowania gryfu.
Generalnie ja jestem zwolennikiem kupowania nowych instrumentów, ale wiem, że czasem można zajebistą okazję trafić, jeśli chodzi o używki. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 241 Miasto: Poznań
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 6:36 Temat wpisu: |
|
|
To ja owe głupoty koledze nagadałem. Na odległość. Usłyszał mój głos we śnie i do dziś nie może się od niego przepędzić.
Kupowanie używanych instrumentów, to powiadasz, oszczędność? Otóż ja (o czym pewnie już pisałem) kupiłem Ibaneza Musiciana z 1980 roku za 1500 zł na allegro, w ciemno. I dokładnie ten egzemplarz, który kupiłem za tak marne pieniądze, w bezpośrednim starciu nierzadko zmiata konkurencje za dużo grubszą walutę. Powiem więcej: Równie niepewnie kupiłem na aukcji Ibaneza Blazera z 1981 roku za mniej niż 600 zł, który z wymienionym gryfem na jakieś stare badziewie kasuje sklepowe Fendery za równowartość czterech-pięciu takich sztuk. Owszem, jest to oszczędzanie. Ale nie w "poznańskim stylu", nieprawdaż? Więcej. Każdy, kto zamiast nowego Rickenbackera czy Fendera kupiich podróbkę z lat 70-80 za połowę ceny oryginałó to frajer i sknerus? Jestem przekonany, że nie. Nie wspominając o tym, że to najprostsza zasada rynku instrumentów muzycznych, że za te same pieniądze używana gitara jest po prostu lepsza...
Co do gwarancji... Zastanówmy się, po co ona w ogóle jest. Niech zgadnę: żeby z niej korzystać. A instrumenty, którym daaaawno temu wygasła gwarancja, a nadal grają i mają się dobrze - cóż, grają i mają się dobrze i nic nie zapowiada, żeby po 30 latach spędzonych na tym padole zepsuły się w ciągu kolejnych 10.
Przyznam się, że mam przedni ubaw z muzyków, którzy grają już długie lata. a nie potrafią chociaż na podstawowym poziomie wyregulować swoich instrumentów. Tym bardziej, że ubogich nie stać na oszczędzanie - nie na takich rzeczach. I nie ma co pleść farmazonów o braku doświadczenia. No bo niby skąd ma mieć doświadczenie ten, który mówi, że nie ma doświadczenia, więc nie będzie ryzykował?
Nie dyskutuję Juhas z Twoimi preferencjami, tylko z chyba wykrzywionym spojrzeniem na tą sprawę. _________________
 |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 798 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic Solówki: -3 |
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 8:04 Temat wpisu: |
|
|
| sledz napisało: |
Nie dyskutuję Juhas z Twoimi preferencjami, tylko z chyba wykrzywionym spojrzeniem na tą sprawę. |
Źle mnie zrozumiałeś.
Kupując używaną gitarę(powiedzmy >10 lat) trza się liczyć z tym, że np. od razu do nabicia powinny iść progi.
Nie mówiąc o wymianie elektroniki, która może być w fatalnym stanie. Może, ale nie musi, bo ja doskonale wiem, że czasem używka będzie lepsza niż nówka. Ale kupując używaną gitarę za 600 zł, nalezy pamiętać o tym, że to nie będzie 600 zł. No to oczywiście zależy jeszcze od jej wieku i stanu.
Jeśli chodzi o mnie, to ja wolę kupować nowe rzeczy, głównie z tego powodu, że nie chce mi się tracić czasu na "remonty"  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 241 Miasto: Poznań
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 11:14 Temat wpisu: |
|
|
Są takie modele, z którymi w sumie nie ma problemów i można brać w ciemno. Np Zaki za 400 zł, Squiery VM za tysiąc itd... _________________
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
|
|