|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Capricorn +Redaktor

Dołączył: 03 Mar 2007 Wpisów: 232 Miasto: £ask Solówki: 3 |
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 4:43 Temat wpisu: |
|
|
| Cytat: | | Coz moze poprostu trafilem na jakis udana jednostke |
Oczywiście możesz mieć rację. Ja sam mam akustyka opluwanego Ever Playa i bardzo go sobie cenię za jakość wykonania i o dziwo stroi jak trza.
Co do tego mayonesa to myślę że możesz go brać. _________________ Oh Sacreblueee!!!! |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 5:52 Temat wpisu: |
|
|
Nasze zdanie o gitarach sprzedawanych na Allegro naprawdę niewiele się liczy. To tak samo, jakbyś się zapytał, co sądzimy o Oplu Astra. Oczywiście może być to bardzo dobry samochód, ale czy będzie Ci odpowiadał to nie określisz tego, dopóki się nim nie przejedziesz. Z gitarą jest tak samo. Ja Ci powiem, że Fender robi zajebiste gitary, ale Tobie się nie spodoba albo będziesz miał pecha i dostaniesz jakiś zjebany model.
Nie ma bata - gitarę musisz wziąć do ręki i ograć. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
deic ~user

Dołączył: 16 Gru 2008 Wpisów: 22 Miasto: Suwałki Kapela: Arbitrium Solówki: 1 |
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 9:06 Temat wpisu: |
|
|
Proszę Cię. Taki zestaw za 800 zł?
Ja bym omijał szerokim łukiem. Pozatym piece z serii MG mają tylko logo Marshalla, a nic z nim wspólnego  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:11 Temat wpisu: |
|
|
Odezwę się jeszcze raz, bo chciałem obalić pewien mit. Jeśli ktoś chce grać na elektryku, niech kupi elektryka. Sam zaczynałem od elektryka i do dziś na nim gram i jest fajnie. A pieprzenie, że po przesiadce na akustyka narobi sobie człowiek obciachu, bo nie będzie umiał grać, jest bezpodstawne. Kupiłem niedawno pierwszego akustyka i... i gram. Co prawda inaczej brzmi, inaczej się go trzyma, inaczej gra, ale nie jest to nic, do czego się człowiek nie przyzwyczai po paru godzinkach grania. A więc panie i panowie - obalam mit!  |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 8:27 Temat wpisu: |
|
|
Mit obalony !!!
| Cytat: | | Pozatym piece z serii MG mają tylko logo Marshalla, a nic z nim wspólnego Smile |
troche tak i troche nie ale nie chce mi sie psiac o tym
Co do tych wiosel. Ten mayonezik za 530 zl troche mi smierdzi sgitem. Gosciu za wiele o nim nie napisal a wiecej posciemnial. Troche to niepewne dla mnie. Co do Jacksona to naprawde fajna okazja i mozna o niej pomyslec. PS: gryfy maja niezle ale ESP ma lepsze 
Jak dla mnie to to jest naprawde fajny zestawik
http://www.allegro.pl/item758899349_zestaw_ibanez_behringer_ideal_tanio.html
Wioslo ibaneza ktore wydaje sie byc calkiem przyzwoite plus piec behringera z ktorymi mialem doczynienia i nigdy na nie nie nazekalem. Fajnie bo ma to juz troche mocy i nie gra to na jakies zasranej 8 tylko ma juz w miare duzy glosnik 10 co moze swiadczyc juz o tym ze nie bedzie peirdzenia. Do tego ma efekty i fajne wioslo. To jak dla mnie niezla opcja  _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 9:23 Temat wpisu: |
|
|
Ano ten ibanezik może być fajny, tylko jest pieroñsko brzydki (wg mnie) Ktoś tam jeszcze wcześniej pisał o zniechęcaniu się do gitary podczas grania na pierdziawkach. Nie wiem jak inni, ale ja na początku strasznie jarałem się moim marshallem mg 10 cd i jakoś się nie zniechęciłem, a to przecież pierdziawa jakich mało  |
|
|
|
|
|
|
deic ~user

Dołączył: 16 Gru 2008 Wpisów: 22 Miasto: Suwałki Kapela: Arbitrium Solówki: 1 |
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 12:01 Temat wpisu: |
|
|
Juhas, zdaję sobie sprawę, że sprzęt w ofercie jest bardzo podstawowy. Niemniej za 800 PLN można mieć coś co chociażby w słuchawkach jakoś może zabrzmi ze względu na multiefekt (stereo, itd.). Z samego pieca, wiosła i multiefektu za 1000 PLN w sumie się raczej nie zagrzmi... ale jakieś miłe brzmienie może się wydobędzie.
Sadam, a co do gryfów ESP vs. Jackson to akurat mam gitarkę LTD (znaczy, jak niektórzy mówią ESP dla ubogich), która grzmi jak trzeba, wybrzmiewa do bólu, przez co głównie ją używam, ale gryf to wolę od swojego Jacksona. Po prostu, ESP robi kontur thin U, jackson robi C ze zmiennym radiusem, a to drugie wyjście - z moimi kołkowatymi paluchami - jakoś lepiej mi leży. W praktyce gryf jest cieñszy od strony kciuka, a szerszy, przez co palce mi się mieszczą ).
Tak więc, co komu leży - jak zawsze.
Pzdr! |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 8:20 Temat wpisu: |
|
|
A ja powiadam, że przed konkurencją w postaci Mayonesa/Zaka powinny drżeć z żałości i wstydu niemal wszystkie wiosła za 300-600 zł i czasem więcej. Ktoś pisze, że sprzedający nie opisał aukcji. A no bo Mayonesa/Zaka nie trzeba przedstawiać: Ktoś, kto widział chociaż 3 egzemplarze spod tego szyldu powinien wiedzieć, że z "shitem" nie ma to więcej wspólnego, niż wspólne nazwanie go "gitarą" razem z tanimi chiñskimi wiosełkami. Dlaczego? Bo jest prawidłowo wykonany przez Polaków z nazwiskiem, a nie anonimowych chłopczyków z Dalekiego Wschodu. Trudno też nie zauważyć, że jego konstrukcja opiera się na suchym drewnie i przyzwoitym za ten pieniądz osprzęcie, a nie klocku ociosanym z dopiero co ściętej sosenki z przybitymi na gwo¼dzie odlewami kolorowego złomu.
Nie wiem ile moja wypowied¼ wnosi do tematu, ale stanowczo mówię NIE dyskryminacji tanich polskich instrumentów, bo są tanimi polskimi instrumentami.
Aha i co to znaczy "wydaje się być całkiem przyzwoite"? Jestem skłonny założyć się, że ten czerwony Ibanez nie widział Japoñskich, porządnych Ibanezów nawet przez przeciekającą blachę rdzewiejącego kontenerowca, a firma, która go wypuściła z cuchnącej ryżem fabryki, może i kiedyś była wiodącą, a teraz jest głownie korzystającą z niegdysiejszych sukcesów dających wiekuistą renomę wśród "młodych gniewnych". _________________
 |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 10:05 Temat wpisu: |
|
|
| Cytat: | A ja powiadam, że przed konkurencją w postaci Mayonesa/Zaka powinny drżeć z żałości i wstydu niemal wszystkie wiosła za 300-600 zł i czasem więcej. Ktoś pisze, że sprzedający nie opisał aukcji. A no bo Mayonesa/Zaka nie trzeba przedstawiać: Ktoś, kto widział chociaż 3 egzemplarze spod tego szyldu powinien wiedzieć, że z "shitem" nie ma to więcej wspólnego, niż wspólne nazwanie go "gitarą" razem z tanimi chiñskimi wiosełkami. Dlaczego? Bo jest prawidłowo wykonany przez Polaków z nazwiskiem, a nie anonimowych chłopczyków z Dalekiego Wschodu. Trudno też nie zauważyć, że jego konstrukcja opiera się na suchym drewnie i przyzwoitym za ten pieniądz osprzęcie, a nie klocku ociosanym z dopiero co ściętej sosenki z przybitymi na gwo¼dzie odlewami kolorowego złomu.
Nie wiem ile moja wypowied¼ wnosi do tematu, ale stanowczo mówię NIE dyskryminacji tanich polskich instrumentów, bo są tanimi polskimi instrumentami.
Aha i co to znaczy "wydaje się być całkiem przyzwoite"? Jestem skłonny założyć się, że ten czerwony Ibanez nie widział Japoñskich, porządnych Ibanezów nawet przez przeciekającą blachę rdzewiejącego kontenerowca, a firma, która go wypuściła z cuchnącej ryżem fabryki, może i kiedyś była wiodącą, a teraz jest głownie korzystającą z niegdysiejszych sukcesów dających wiekuistą renomę wśród "młodych gniewnych". |
To wez i qrwa daj chlopakowi 10 tysiecy to moze kupi sobie cos dobrego na poczatek co nie bedzie mialo wiele wspolnego z twoim, troche nie ukrywajmy, rasistowskim podejsciem do populacji zachodnich. Co do stwierdzenia "wydaje sie byc calkiem przyzwoita". A co myslisz ze jak zaczne chlopakowi wypisywac wszystkie szczegoly to akurat bardzo skuma o co chodzi. Zastanow sie stary czy piszac takie smety pomagasz odpowiedziec na pytanie dreczace zalozyciela tematu. Troche wiecej luzu i nie spinaj sie tak dude  _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 10:50 Temat wpisu: |
|
|
| sledz, tak się składa, że ja mam gitarę za 9 stów made in indonesia i po zmianie pickupa pod mostem wciąga ona nosem większość tego, co możemy znale¼ć w cenie do półtora tysiąca, a nawet do dwóch. Nie zdarzyło mi się jeszcze grać na gitarze z niższą akcją strun, niż ta w mojej, a trochę już ich obmacałem. Azjatyckie nie zawsze równa się złe. |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 10:44 Temat wpisu: |
|
|
| Winterstorm napisało: | | Azjatyckie nie zawsze równa się złe. |
Ja trochę obronię ¦ledzia. Masowa produkcja nie jest tak dobra. Testuje się jedynie kilka losowo wybranych produktów, co nie znaczy, że wypuści się na rynek wszystkie dobre rzeczy.
Tam, gdzie produkcja masowa w pierwszej kolejności idzie się na ilość, a dopiero potem na jakość.
Mówią, że Squier to chiñski Fender(gitara robiona na licencji Fendera). A o różnicy nie muszę chyba opowiadać
Ale ok, styknie tego, bo już za dużo robimy off-topu. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 4:03 Temat wpisu: |
|
|
| Cytat: | | Ale ok, styknie tego, bo już za dużo robimy off-topu. |
no
PS: moze sprawca tego calego zamieszania sie odezwie cos??  _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
TheLastIdiot ~user
Dołączył: 04 Paź 2009 Wpisów: 7
|
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 6:06 Temat wpisu: |
|
|
| Raczej spróbuję zacząć od klasyka, bo mam możliwość pożyczenia takowego. |
|
|
|
|
|
|
sledz +Redaktor

Dołączył: 22 Mar 2008 Wpisów: 244 Miasto: Poznañ
|
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 6:28 Temat wpisu: |
|
|
Sadam, jestem zupełnie na luzie, przecież nawet ani razu nie użyłem słowa na q. Gdzie widzisz smęty w mojej wypowiedzi? Miałem zamiar napisać czysto merytoryczny post i zrobiłem to w zupełności poprawnie. Jeżeli mamy nie ukrywać tego, że ja jestem rasistą, to należy też nie wstydzić się powiedzieć, że wy jesteście, kolego, najgłębiej zakopanym żywcem w żałośnie naiwny kosmopolityzm człowiekiem na świecie. Dowód? Bezsłownie podejmujesz dyskusję na temat warunków pracy w odpowiednio: rozsypujących się drewnianych chatkach służących za "warsztat" i schludnych, szczelnych i klimatyzowanych pracowniach.
Mówisz: Daj mu dziesięć tysięcy. Ja: Nie, wystarczy 400 zł na Mayonesa/Zaka. Przecież cały mój post sprowadza się do tego, że Mayones/Zak to jest logo dyskryminowane (i to przez (sic!) "autorasistów") na rzecz uwielbienia dla, nie ukrywajmy, często tandetnego szmelcu!
Dalej. Gitara za 9 stów made in Indonesia z nowym pickupem brzmi jak wiosło za 2 tysiące. Wierzę bo sam mam Ibaneza Blazera z 81 roku za 550 zł, który ma wymieniony gryf z jakiegoś pa¼dzierza, a wiem i słyszę doskonale jaka jest realna, nie rynkowa wartość tego instrumentu (a najlepsze jest to, że po wymianie na "lepszy" przetwornik gitara straciłaby część swojego świetnego brzmienia!). Mam także Ibaneza Musiciana z 80 roku za 1500 zł, którego obecność w mojej skromnej kolekcji obala to, co kolega Winterstorm powiedział o tym, jakoby jego wiosło za 900 biło sztukę za 1500. Zacierając ręce czekam na eksperyment: Wmontowanie jednakowego pickupa dobrej klasy do Mayonesa oraz do tego indonezyjskiego wiosła - gwarantuję zaskoczenie.
Czy taka licytacja ma jakikolwiek sens? Nie wydaje mi się, bo zaraz wpadnie ktoś, kto też ma jeszcze fajniejszą gitarę za tą cenę i skoñczą się przelewki. Chcę tylko powiedzieć, że Mayones/Zak to rewelacyjne instrumenty. Nie mówię, że nie zdarzają się wspaniałe wyjątki wychodzące z dalekowschodnich taśm produkcyjnych: Szczęśliwy, który na takowy trafił. I azjatyckie nie równa się złe, ale zestawiając z polskimi...
Nie dyskutuję z zakładającym temat, tylko z Wami. Czy to dziwne?
Niech mnie wyniosą na tarczy, jeżeli kłamię (albo co gorsza: nie wyluzowałem). _________________

Ostatnio zmieniony przez sledz dnia Sob Paź 10, 2009 6:37, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dołączać plików na tym forum Nie możesz ściągać plików na tym forum
|
|
|