| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 7:00 Temat wpisu: Efekt do solówek |
|
|
| Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś efektu do podbicia d¼więku podczas grania solówek, gdyż są słabo słyszalne. Co byście polecili? Volume pedal? Jakis booster? A może equalizer? |
|
|
|
|
|
|
SadaM *Moderator

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 839 Miasto: Zgierz/Łódź Kapela: Northern Lights Solówki: 2 |
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 8:48 Temat wpisu: |
|
|
Wiesz co, mam podobny problem ale z tego co wiem to bardzo dobrym rozwiazaniem jest chorus. _________________ Where the Fuck is Jack D? |
|
|
|
|
|
|
Juhas *Moderator

Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 982 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 8:51 Temat wpisu: |
|
|
| SadaM napisało: | | Wiesz co, mam podobny problem ale z tego co wiem to bardzo dobrym rozwiazaniem jest chorus. |
Zgadzam się. Chorus jest ok. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 9:08 Temat wpisu: |
|
|
Tak, z tym, że chorus to także dość znaczna ingerencja w brzmienie, a mi chodzi głównie o podbicie d¼więku Ale nie omieszkam tego sprawdzić. |
|
|
|
|
|
|
Capricorn +Redaktor

Dołączył: 03 Mar 2007 Wpisów: 232 Miasto: £ask Solówki: 3 |
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 1:24 Temat wpisu: |
|
|
Zdecydowanie Booster, w koñcu do tego został stworzony.
Możesz też poeksperymentować z sustainerami np. BOSS CS-3. podbijają i ładnie wyciągają długość solówek. _________________ Oh Sacreblueee!!!! |
|
|
|
|
|
|
Winterstorm ~user

Dołączył: 16 Lis 2008 Wpisów: 320 Miasto: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 10:17 Temat wpisu: |
|
|
Co by nie zakładać nowego tematu walnę pytanko tutaj. Mianowicie chodzi mi o Morley Power Wah (chyba nie muszę tłumaczyć, co to takiego ). Grał ktoś? Zastanawiam się nad tym głównie dlatego, że potrzebuję booster, ale mam też chrapkę na jakiegoś fajnego waha, a to cudeñko oferuje właśnie obie opcje, czyli tak jakby dwa efekty w jednym. Gra na nim jeden z moich ulubionych gitarzystów, a mianowicie Andre Olbrich z Blind Guardian, ale wiadomo, poza tym on ma za sobą jeszcze pół tony innego sprzętu... I zastanawia mnie właśnie czy to będzie w miarę sensownie współpracować ze zwykłym tranzystorem, czy w ogóle dać sobie spokój na razie. |
|
|
|
|
|
|
mazdah +Redaktor

Dołączył: 01 Gru 2006 Wpisów: 129 Miasto: Kalisz Kapela: The Removal Machine
|
Wysłany: Sob Mar 21, 2009 11:45 Temat wpisu: |
|
|
Jak każdy wah, Morley ma regulację głośności. Tyle, że jak przesadzisz i masz tranzystorowy piec, to może się ¼le skoñczyć  _________________ www.basoofka.net
"If you play a wrong note, then shame on you, but if you play the wrong note twice, then you're playing jazz" |
|
|
|
|
|
|
gkoz ~user

Dołączył: 21 Sty 2008 Wpisów: 10 Miasto: Kraków
|
Wysłany: Sro Kwi 08, 2009 7:25 Temat wpisu: |
|
|
equalizer jest ok rozwiązaniem. Nie trzeba nawet podbijać sygnały, wystarczy dać dużo 'środka' i solówka ładnie wypłynie nam na wierzch.
Co do boosterów to im większy przester mamy tym większa kompresja sygnału, a co za tym idzie mniejsze słyszalne podbicie głośności.
Pedał volume odpada z paru prostych względów, o których chyba nie trzeba mówić.
Kaczka też dobrze wyeksponuje solówke, nawet bez podbicia głośności |
|
|
|
|
|
|
mazdah +Redaktor

Dołączył: 01 Gru 2006 Wpisów: 129 Miasto: Kalisz Kapela: The Removal Machine
|
Wysłany: Sro Kwi 08, 2009 7:35 Temat wpisu: |
|
|
Równie ważną sprawą ( prócz artykulacji ) jest .....
.... kapela!
To nie do koñca jest tak, że na solo jedna z gitar wybija się przed resztę łomoczącego z zapałem zespołu, to raczej zespół ( zwłaszcza druga gitara ) powinna "chować się" za solówkę.
EQ to całkiem dobre wyjście, tyle, że jeśli masz dobry piec, to jakaś-tam kostka Bossa tylko popsuje jego brzmienie. _________________ www.basoofka.net
"If you play a wrong note, then shame on you, but if you play the wrong note twice, then you're playing jazz" |
|
|
|
|
|
|
gkoz ~user

Dołączył: 21 Sty 2008 Wpisów: 10 Miasto: Kraków
|
Wysłany: Sro Kwi 08, 2009 7:41 Temat wpisu: |
|
|
| mazdah napisało: |
To nie do koñca jest tak, że na solo jedna z gitar wybija się przed resztę łomoczącego z zapałem zespołu, to raczej zespół ( zwłaszcza druga gitara ) powinna "chować się" za solówkę.
|
Pasmo gitary jest ciężkie do umieszczenia, bo z jednej strony mamy bas i stope na dole, na środku wokal, werbel i trochę innych badziewi perkusyjnych, a na górze wychodzą wszystkie crashe, hi-haty etc.
gitara w takim ułożeniu przy grze rytmicznej (pamiętajmy, że gitara to w większości środek pasma) powinna być 'przesunięta' lekko w dół co sprowadzi ją do poziomu sekcji rytmicznej. Na solówce wokal zostawia miejsce na 'środku' i tam wchodzimy z solem |
|
|
|
|
|
|
mazdah +Redaktor

Dołączył: 01 Gru 2006 Wpisów: 129 Miasto: Kalisz Kapela: The Removal Machine
|
Wysłany: Sro Kwi 08, 2009 7:49 Temat wpisu: |
|
|
W zasadzie tak, spotkałem się jednak z paroma bandami, w których zwyczajnie gitarzysta rytmiczny podczas solówki drugiego gitarzysty gra po prostu lżej.
Tak samo perkusja - moim zdaniem pałkarz powinien oszczędniej grać po blachach podczas solówki.
Oczywiście miejsce pozostawione przez wokalistę to też ważna rzecz. _________________ www.basoofka.net
"If you play a wrong note, then shame on you, but if you play the wrong note twice, then you're playing jazz" |
|
|
|
|
|
|
gkoz ~user

Dołączył: 21 Sty 2008 Wpisów: 10 Miasto: Kraków
|
Wysłany: Sro Kwi 08, 2009 7:52 Temat wpisu: |
|
|
| W mojej wizji brzmienia to kapela gra jak grała (wiadomo, w podkładzie raczej nie za dużo wysokich d¼więków na gitarze), perkman na pewno nie powinien dużo używać crasha itp. |
|
|
|
|
|
|
mazdah +Redaktor

Dołączył: 01 Gru 2006 Wpisów: 129 Miasto: Kalisz Kapela: The Removal Machine
|
Wysłany: Czw Kwi 09, 2009 3:00 Temat wpisu: |
|
|
Tak też można, i będzie to bardzo skuteczne w każdej kapeli.
Ja to raczej podawałem na przykładzie bluesbandów. _________________ www.basoofka.net
"If you play a wrong note, then shame on you, but if you play the wrong note twice, then you're playing jazz" |
|
|
|
|
|
|
|